Translator

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty

wtorek

Na jedno ucho

To że uwielbiam piórka wiecie od dawna, były już piórka metalowe, naturalne prosto od perliczki, teraz nadszedł czas na syntetyczne.... chyba syntetyczne, dokładnie nie wiem, pióra a raczej puszki są bardzo delikatne i miłe w dotyku, jednak nie kupiłam ich tylko zebrałam z podłogi, wymoczyłam w płynie do płukania, żeby nie puszyły się tak bardzo no i oczywiście żeby mieć większy komfort noszenia, bo kto chciałby nosić resztki boa zebrane z podłogi.... 
i tak powstało wiele wariacji. Wam pokażę moją ulubioną czyli jeden długi kolczyk z obciążnikiem w postaci srebrnego serduszka na łańcuszku, nie ma obawy, że kolczyk spadnie bo same piórka są bardzo lekkie. Kolczyk jest jeden bo co za dużo to nie zdrowo, jako drugi robi malutka kuleczka wkrętka.  Niestety nadal jestem bez aparatu więc zdjęcie takie sobie ale gwarantuję, że te kolczyki dodają skrzydeł!




Powtórka z rozrywki

Śmiesznie nie będzie, bo tu nie radiowa trójka, ale mam nadzieję, że chociaż wesoło. Będzie powtórka  filcowych kolczyków, którymi chwaliłam się już z okazji pierwszego śniegu. Dla mnie temat był wesoły, ale nie wiem dlaczego zdjęcia, które tam dałam są jakieś takie smutne i bure. Smutno i buro to mamy od wczoraj za oknem, więc dla rozgrzewki i kontrastu dzisiaj filcowa tęcza.... 
do wyboru, do koloru, na zimę...


środa

Guzik z pętelką

Czyli wielkie nic, a może jednak coś.... siedziałam sobie ostatnio i patrzyłam na te ni guziki, ni kółeczka, które nie wiadomo skąd wzięły się u mnie. Za mało ich na bransoletkę, którą wymyśliłam a wyrzucić szkoda...
I tak myśląc sobie, nie zauważenie zrobiłam coś takiego, takie nic. Ale kiedy przymierzyłam na szyję, polubiłam od razu. Skoro polubiłam to od razu się chwalę. 




piątek

Co ma krowa do telefonu?

Generalnie nie ma nic, ale...
Bardzo chciałam podziękować operatorowi sieci komórkowej, który ma logo w kolorze krowy 
z opakowania mojej ulubionej czekolady, za całe mnóstwo darmowych minut, pakietów danych..... wszechobecny zasięg i za to, że świat jest w zasięgu mojego telefonu. Osobom które śmiały się (śmieją się teraz) z moich kolczyków, w kolorze krowy z opakowania mojej ulubionej czekolady, życzę miłego weekendu i więcej radości z życia ;-))))))))


środa

I'm a Barbie girl

Zdziwieni, a co tam i tak wiem, że niektórzy podśmiewają się z mojego różowego polarka i kilku innych pięknych różowych rzeczy...
Wychodzę dziś z ukrycia i publicznie się przyznaję, 
że kocham barbi róż i dementuję plotkę jakoby
w dzieciństwie oszpecałam swoje barbi, robiąc im tatuaże i farbując włosy atramentem. 





Z okazji Dnia Dziecka

Niestety nie jestem już dzieckiem więc w dzień dziecka zamiast świętować muszę pracować, gonić się i mam problem z wyrobieniem się na czas, do tego znowu dobija mnie jakiś sąsiad z wiertarką.... Żeby żadne dziecko nie pomyślało, że o nim zapomniałam i żeby odrobinkę się rozweselić wrzucam wesołe kolczyki.


Recyklizacja

Upały większe niż w Hiszpanii, kolorowe imprezy, kolorowe sukienki, kolorowe paznokcie - wakacyjna atmosfera wisi już w powietrzu. Sama również nie oszczędziłam Wam kolorowej biżuterii ale są pewne granice i za nim napiszę poemat ku czci tęczy potrzebuję trochę ochłody. Jak wiadomo nic lepiej nie chłodzi niż zimny dotyk metalu (jeżeli chodzi o picie polecam piwo, oczywiście zimne bo ciepłe to już nie piwo) i nic lepiej nie ukoi wzroku od szarych stonowanych barw. Biorąc to wszytko pod uwagę, 
nie mogę pokazać dzisiaj niczego innego niż te kolczyki. Kolczyki zainspirowane są podobnymi, plastikowymi ze sklepu - wyróżnia je jedno są zrobione z resztek, 
które znalazłam w kieszeniach mojego męża. Na pytanie "co to?" usłyszałam "do śmieci", trochę szkoda było takich pięknych kółeczek wyrzucać... 
to się chyba nazywa recykling ;-)


czwartek

Odlot

Jak co roku, im cieplej i im bliżej wakacje na ulicach robi się coraz bardziej kolorowo i odważnie. W ramach tego przed letniego luzu też postanowiłam zaszaleć 
i poeksperymentować - tym razem z piórkami.  Dlatego kiedy zobaczyłam syntetyczne piórka od razu chciałam zrobić z nich kolczyki. Kupiłam piórka i zabrałam się za kolczyki i tu zaczęły się przysłowiowe schody... 
Piórka za nic nie chciały trzymać się razem, poskromił je dopiero klej, jednak zanim to zrobił zniszczyłam wiele materiału i pomimo, że efekt bardzo mi się podoba bo debiucie na uchu jedne kolczyki i tak straciły kilka puszków. Kolczyki bardzo mi się podobają 
i dlatego je tutaj wklejam ale dopóki nie opracuję lepszej metody ich robienia, pozostanę na kilku parach które już zrobiłam. A teraz odlot...




poniedziałek

koralik po koraliku

Pierwotny plan był taki, że dzisiaj nie będzie o kolczykach tylko o motorach - ale jednak opamiętałam się w porę bo pomimo wszytko jestem bardziej kolczykową niż motorową dziewczyną. Moim tłumaczeniem jest tylko to, że wszytko co robię po raz pierwszy przeżywam bardziej, choćby było to dla innych mało znaczące i czasem wydawało się wręcz śmieszne, jeżeli coś robię pierwszy raz to zawsze będę miała frajdę. Chyba tak było zawsze. Pamiętam jak mama dała mi pierwszy raz pozmywać naczynia - to była prawdziwa radość, dzisiaj marzę o zmywarce...  ale wracając do motorów i kolczyków, większość osób, które widziałam wczoraj miały gdzieś jakieś skórzane frędzle, czy to na kurtce, przy kierownicy albo sakwach, bo nawet na stopkach. Też chciałam mieć frędzle i  tak 
z frędzlowej inspiracji koralik po koraliku mam swoje. 
Są długaśne, pasują na motor, na randkę z Winnetou i co najważniejsze pasują do mnie ;-)


czwartek

Gdzie ta keja...

Zaczyna robić się coraz cieplej, w sklepach coraz więcej ludzi - dobra pora na kolejną porcję modowych nowinek. Jeszcze klika lat temu, kobiety ubrane w koszulki
w paski, granatowe rybaczki i czerwoną apaszkę, mogliśmy podziwiać w rejonach kurortów Morza Śródziemnego, z czasem w Międzyzdrojach a nawet Mikołajkach  ale w tym sezonie będzie można zobaczyć je wszędzie. Dominują, oczywiście, odcienie czerwieni, biel i granat, do tego nieśmiertelne paski, kotwice 
i rybki - każdy spokojnie może wybrać coś dla siebie,  
w sklepach już zatrzęsienie koszulek, sukienek 
i dodatków w sam raz dla dziewczyny marynarza, podobnie u mnie - sezon marinistyczny został otwarty. 

mix fotek z netu    










wtorek

Dzień Kobiet

Nigdy specjalnie nie zastanawiałam się na "dniem kobiet", był dla mnie czymś oczywistym. Kiedy byłam mała wszyscy mężczyźni w mojej rodzinie odwiedzali swoje siostry, szwagierki, córki, nie obywało się oczywiście bez goździka z asparagusem, było wesoło,
a życzenia nawet od obcych osób na ulicy były w normie, być może lekko idealizuję bo byłam dzieckiem ale teraz goździków prawie nie ma w kwiaciarniach a asparagus to ekskluzywny dodatek florystyczny, rzadko widzimy się rodzinnie a życzenia (nie będę pisać już o obcych przechodniach) a życzenia często są poprzedzane pytaniem "czy obchodzisz dzień kobiet?" Jako osoba, która lubi miłe gesty, automatycznie odpowiadam, że tak... Ale dzisiaj zastanowiłam się nad tym, i jeżeli ktoś zada mi jeszcze takie pytanie odpowiem "tak" już nie
z automatu tylko z pewnością. Niech sobie niektórzy mówią, że kobiety kwiaty powinny dostawać codziennie (mi by się znudziło), inni że komuna już minęła 
(a spróbuj nie złożyć życzeń) - ja się cieszę, że jestem kobietą, mogę robić to czego kobiety 100 lat temu nie mogły i cieszę się, kiedy z okazji dnia kobiet dostaję tulipana (ach, szkoda tych goździków).  A teraz chciałam płci brzydszej podziękować za wszystkie tulipany, czekolady, maile, sms'y i wiadomości gg , 
a Wam drogie kobiety zadedykować kwieciste zdjęcie kobiecych kolczyków.  Pamiętajcie, kobieta szczęśliwa staję się piękniejsza!!!



 


środa

Czekam na danceflorze

Czas leci nieubłaganie, nie wiadomo kiedy minął nam karnawał - a jak wiadomo pod koniec karnawału jest tłusty czwartek. Piszę o tym dlatego, że większość z nas zje jutro nieprzyzwoitą ilość pączków, a pączki są kaloryczne i niektórym te kalorie mogą przejść 
w kilogramy i właśnie dla tych niektórych mam specjalne "dyskotekowe" kolczyki, bo nie ma przyjemniejszego  sposobu na zbędne kilogramy od tanecznego szaleństwa. Życzę wszystkim tanecznego końca karnawału - pamiętajcie: dyskoteka gra a ja czekam na danceflorze ;-)


P.S. A oto moja inspiracja KLIK

wtorek

Centrala nas ocali

Dzisiaj debiut blogowy zawieszek do telefonu, chociaż dużo ich się przewija przez moje ręce jakoś nigdy nie zdążę ich sfotografować, a może za bardzo je lekceważę... nie wiem ale dzisiaj jest ich dzień, co nie jest moją zasługą tylko Brygady Kryzys, której piosenka natrętnie gra mi w głowie za każdym razem kiedy spojrzę na telefon i tak sobie pomyślałam, że trzeba to jakoś odczarować bo jako osoba sentymentalna przy tej piosence się zawieszam i jak nie odczaruje to nic dzisiaj nie zrobię. Wracając do zawieszek, te nie są sentymentalne tylko infantylne ale tak już mają,
w końcu to bliska rodzina breloczków ;-)






niedziela

Niespodzianka

Rano otwieram skrzynkę pocztową a tam niespodzianka... Jakiś czas temu, część moich kolczyków pojechała na profesjonalną sesję zdjęciową, tą niespodzianką były właśnie fotki, które na niej powstały. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć, za które bardzo dziękuję Dominice z "mrs N studio" .









LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...