Translator

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Do kompletu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Do kompletu. Pokaż wszystkie posty

wtorek

Karnawałowy duet


Zdarzało mi się opuścić blogowanie ale nigdy na tak długo. Ostatni post był przed świętami a tu już środek karnawału.... kiedy to minęło nie wiem sama. No właśnie, środek karnawału: czas zabaw i imprez w pełni. Okazji nie brakuje. Karnawałowe zabawy lubię bardzo i nawet nie muszę być w Rio de Janeiro żeby poczuć moc samby, nic tylko tańczyć - nie umierać. Tak zabawiając się karnawałowo zauważyłam, że w tym roku w cenie są metale szlachetne: złoto, srebro i to wszędzie: na ubraniach, makijażu no i oczywiście w biżuterii. To że w biżuterii to niby nic dziwnego ale w tym roku stało się coś co uszczęśliwi wszystkie niezdecydowane panie: złoto i srebro pierwszy raz, od dawna, pokazują się w parze. Jeszcze nie dawno trend nie do pomyślenia... a dzisiaj najlepszy pomysł na wyeksponowanie zwykłej czarnej sukienki i nie tylko do szmaragdowej czy kobaltowej też nada się idealnie. Jednak trzeba pamiętać, że w takim towarzystwie nie ma już miejsca dla kamieni, perełek czy kryształów – ma być prosto ale nie skromnie. Wydawać się może, że to ciężkie zadanie... niekoniecznie. Wystarczy postawić na jedną rzecz, dwukolorowy naszyjnik lub masywną bransoletkę do tego lekkie kolczyki i voila.... no może nie do końca, warto jeszcze sprawdzić czy nie zwolniły się jakieś tanie loty do Rio... a póki chwalę się moją srebrno-złotą biżuterią.



www.pracownia-foto.com


www.pracownia-foto.com





sobota

Idą święta...

Dzisiaj chciałam świątecznie ale mam mały problem, 
w tym roku jakoś słabo czuję świąteczny nastrój. Nie ma śniegu, w domu mało świątecznie bo w samym środku niekończącego się remontu, zamiast choinki panoszą się kartony, ciastka w tym roku piecze babcia do tego w moim ulubionym radio coś nie słychać Sinatry z jego "Let it snow", nawet nie mogę zanucić sobie "Last Christmas" razem 
z Wham bo też nie grają... Hmm świątecznie...ten odcień zieleni kojarzy mi się ze świętami... jak zwykle z banalnych powodów: zielona choinka, zielone girlandy...

środa

Złoci się

Dzisiaj będzie na złoto. Chciałabym napisać, że spacerując jesienną porą po parku, olśniła mnie gra kolorów złotych liści i zachodzącego słońca więc kiedy wróciłam do domu spod mych rąk wyszedł komplecik,w którym zamknęłam magiczne chwile stworzone przez naturę... jednak ja tak nie miewam i prawda jest całkiem inna. 


wtorek

Złota jesień

Ostatnio mało publikuję, ale nie znaczy to, że nic nie robię. Niektóre rzeczy oddaję tak szybko, że nie mają szansy się tu pojawić a innych po prostu nie mam czasu obfotografować. Jednak w tym tygodniu mam w palnie ciężko popracować i porobić kilka fotek więc mam nadzieję, że będę pisać więcej. To tyle na tłumaczeń
i obietnic, czas na jesień. Nie jest tajemnicą, że jesień bardzo lubię a październik już szczególnie. Czuć jeszcze odrobinę słońca, kolory są intensywne, no i  deszcz jest najbardziej romantyczny... uwielbiam też od niechcenia brodzić w liściach i od czasu do czasu za karę nadziać się na resztki kasztanów. Cóż jednak jestem sentymentalna a jak wiadomo jesień sprzyja sentymentom. W tym roku, szczęśliwie jesień nas ozłaca więc nie mogę pokazać nic innego niż ozłocony komplet. Nową właścicielkę pozdrawiam jesiennie...




środa

Mimozami jesień się zaczyna...

Wiem, wiem do jesieni jeszcze trochę czasu, ale jutro zaczyna się rok szkolny i jest to dla mnie symboliczny koniec lata. Napiszę jeszcze tylko, że bardzo się cieszę, że nie muszę jutro iść do szkoły bo we wrześniowe dni słońce najpiękniej świeci w czasie lekcji. 
A wiadomo, że we wrześniowym słońcu najlepiej grzać się w parku na ławce....


wtorek

Miłosna pułapka na demony

Powinnam się już byczyć na wakacjach ale przyjdzie poczekać mi do piątku. Do tego czasu poszukam magicznych zaklęć jak zatrzymać deszcz i wywołać słońce, no i zamieszczę kilka postów... 
Dzisiaj koralowy komplet, a że dawno nie było o magicznych mocach kamieni, nie mogę się oprzeć
i nie napisać kliku słów koralu. Na początek ciekawostka - podobno kiedy osoba nosząca koral jest chora kamień blednie, a do swojej barwy powraca dopiero ze zdrowiem właściciela. Ale generalnie koral odpycha złe demony i chociaż mało kto już wierzy w demony, 
we Włoszech do dzisiaj koral zawiesza się na szyi niemowlęcia, aby chronić go przed złym spojrzeniem
(w Polsce zamiast korala mamy czerwone wstążeczki przy wózku). Jednak, dla niektórych, gorsza od demonów jest nieodwzajemniona miłość - oczywiście na to też pomoże koral, przyciągnie miłość jak magnez.
Dobrze, że kamienie mają magiczną moc. Zawsze dobrze mieć coś na dobry los, miłość... nawet jeżeli ma to być czerwony węglan wapnia, wyszlifowany 
z wapiennych szkieletów koralowców ;-)





środa

Cykady na Cykladach

Czy zna ktoś prosty i skuteczny sposób jak wyłączyć muzykę w mojej głowie? Ale taki żebym przeżyła i nie odniosła żadnych obrażeń. Pamiętacie serial Ally McBeal, ja pamiętam słabo ale kojarzę, że kiedy coś ważnego działo się w życiu głównej bohaterki to muzyka zaczynała grać jej w głowie a widzowie mogli jej posłuchać. Mam podobnie, tylko nie potrzebuję dodatkowych bodźców jak ważne wydarzenie. 
Nagle zaczyna mi coś grać, zacina się i przez cały dzień słyszę jedną piosenkę, podśpiewuję pod nosem, przyciągam zdziwione lub współczujące spojrzenia....
jak zacznie grać nie ma łatwo. 
Dzisiaj gra mi Mannan i zacina się na kawałku 
"jem słodkie słodkie winogrona", kupiłam sobie nawet te winogrona, zjadłam, wyśpiewałam na głos całą piosenkę i nic dalej gra.... a więc pozostaje mi tylko pokazać Wam komplet najbardziej winogronowy jaki posiadam.  


wtorek

Zmruż oczy

Jest czas by mieć  jest czas by tracić  jest czas by szukać  jest czas zobaczyć
 
Mieć w górze niebo w sobie spokój pod sobą krzesło
a świat gdzieś z boku

Jest czas na słowa jest czas milczenia jest czas być 
w słońcu jest czas być w cieniu
 
Mieć ręce pod głową zmrużone oczy patrzeć jak życie się toczy

Jest czas by pytać jest czas by wiedzieć jest czas by śnić jest czas dla Ciebie


Jest czas by wiedzieć między chwilami to czego nie ma
a jest ...

No to pojechałam, przepraszam ale musiałam.... czas ucieka, w lipcu nie będę mieć czasu więc nadganiam jak mogę. Na dobranoc dwa komplety.... i piosenka








czwartek

Orzeźwiająco

Jeszcze nie ma pełni lata a ja już się cieszę, że dzisiaj się ochłodziło, zrobiło się jakoś bardziej przejrzyście Kiedy rano wstałam i popatrzyłam w okno (a mam piękny widok na korony drzew) od razu wiedziałam, 
że dzisiaj pokażę wam coś zielonego. Generalnie nie przepadam za tym kolorem, pewnie dlatego, że nie jest mi w nim do twarzy ale ten komplet lubię. 
Niech się Wam dzisiaj zieleni :-)

 

poniedziałek

Wieczorny jeż

Chociaż myśląc jeż, widzę słodkie stworzenie z czerwonym jabłkiem na grzbiecie, które wolno przechadza się jesienną porą w okolicach lasu, 
[Jest to najprawdopodobniej zasługa dziecięcych obrazków, które prezentowane byłe w "domowym przedszkolu" (kto pamięta?)] - nie mogłam się powstrzymać żeby mojego kolorowego i mało jesiennego stwora nazwać właśnie jeżyk. Pisząc stwora mam na myśli kolejny z gronkowej serii naszyjnik, który prezentuję poniżej. Do kompletu z kolczykami.



wtorek

Wyciszenie

Święta, święta i po świętach... w tym roku inaczej niż zwykle, święta wielkanocne spędziłam stacjonarnie z rodziną i muszę napisać, że przedawkowałam święta. Jestem przejedzona, długo nie będę piła już koniaku,  kręgosłup boli mnie od wylegiwania się na kanapie, wiem też dlaczego nie mam telewizora z dekoderem i do teraz zastanawiam się za co copywriterzy z agencji reklamowych biorą kasę. Były też plusy, fajnie jest posiedzieć z rodziną, pośmiać się wspólnie 
(nawet z reklam) i po prostu być razem. Dzisiaj jednak potrzebuję poświątecznego spokoju, wyciszenia 
i harmonii, a Wam przedstawiam komplecik 
w jak dla mnie bardzo wyciszających i harmonijnych kolorach ziemi i życzę spokoju po świętach.






środa

Wiosenna odnowa

Jak mówi stara prawda niezmienna tylko zmienność
i pomimo moich żalów zima definitywnie się z nami żegna. W marcowym garcu pozostało tylko słońce 
i deszcz - czas zacząć witać się z wiosną. Nie wiem jak wy ale ja kiedy zaczyna się wiosna nagle przypominam sobie, że przydałoby się trochę poćwiczyć, przejść do fryzjera, kosmetyczki, powymieniać garderobę - czyli tak ogólnie, typowo po kobiecemu zadbać o siebie żeby w pełnym słońcu i wiosennych pejzażach prezentować się przynajmniej przyzwoicie... (tak jakby przez cały rak nie trzeba było). O ćwiczeniach pisać nie będę bo blog ma być przyjemny, o zmianach w garderobie napiszę kiedy indziej czyli pozostaje kwestia włosów
i cery i tu przychodzi na pomoc moja ukochana chryzokola. Po poście "Nagła miłość" dostałam kilka linków o właściwościach chryzokoli i choć myślałam że
w tym temacie nic mnie nie zaskoczy to zaskoczyło. Okazało się, że kamień ten wpływa korzystnie na oczyszczanie organizmu, stan skóry i włosów!!! Rozpoczęłam wiosenną regenerację i stroję się
w chryzokolę. Do fryzjera pójdę później ;-)


poniedziałek

Baraszkujące leniwce...

Muszę się pochwalić, zaliczyłam pierwszą w życiu Yapę, dawno nie miałam tak wyczerpującego weekendu. Zapomniałam już jakie to ciężkie, trzy dni z rzędu szaleć ale cieszę się, że sobie przypomniałam, (choć odruchy i myśli mam dzisiaj spowolnione). Miałam dla Was dzisiaj w planie inną rzecz, ale nie dałam rady zrobić zdjęć więc w zastępstwie wrzucam komplecik 
z turkusu afrykańskiego. Specjalnie dla tych, którzy uwielbiają godzinami patrzeć na baraszkujące leniwce.
 




środa

Kompletnie

Zaszalałam kompletnie i zrobiłam na próbę kilka kompletów: kolczyki, bransoletka i naszyjnik. 
Na razie kolory i wzory bardzo zachowawcze ale mam już pomysły na coś bardziej "kolorowego". 
Jak Wam się podoba zestaw próbny?







czwartek

Przejrzyście

Ciąg dalszy bransoletek, dzisiaj w komplecie z kolczykami. Szklane, pięknie odbijające światło korale, przekładki bali. Przejrzyście ale kolorowo.





poniedziałek

Zgrany duet

Kolczyki i zawieszka, którą można zawiesić wg uznania na łańcuszek albo rzemyk, to bardzo zgrany i lubiany duet biżuteryjny - pewnie dlatego możecie coraz więcej takich duetów u mnie oglądać...  Ciemno granatowe pasiaste, zrobione z naturalnego kamienia, kolczyki na sztyftach i różowe prostokąty ze szkła crackle z ażurowymi kuleczkami - wszystko w dobranym towarzystwie zawieszek.




piątek

Do łezki łezka

Dzisiaj szybciutko, ostatnim razem pokazywałam komplety z bransoletkami dzisiaj będzie z zawieszkami. Łezki w dwóch osłonach: z filetową perełką i z ozdobnie zawiniętym drucikiem.










wtorek

W komplecie

Z biżuterii najbardziej lubię bransoletki, chociaż ostatnio zaczynam nosić coraz częściej kolczyki - pewnie, żeby zaprzeczyć powiedzeniu:
"szewc bez butów chodzi" ;-)
To teraz połączenie tego co lubię, kilka kompletów z bransoletkami i na koniec moja faworyta: pojedyncza bransoletka z masy perłowej, kamienia i kryształków. 
























poniedziałek

Kolorowo a najbardziej fioletowo

Od jakiegoś czasu koloru fioletowego pełno dookoła więc kolczyki z fioletowymi akcentami też muszą być.
Jeżeli któraś z was lubi fiolet niezależnie od mody to mam dla niej wiadomość: 


"Kolor fioletowy to magia zewnętrznej otoczki płomienia, to ślad dymu z kadzidła, to czasami tajemniczy poblask zachodzącego słońca...To wszystko, co niezwykłe, niecodzienne, tajemnicze... Jest to ulubiony kolor ezoteryków i księży, osób, które poszukują odpowiedzi na najdziwniejsze pytania, dotyczące sensu życia i śmierci. To właśnie kojący i wyciszający fiolet pobudza nas do tego, by oderwać się od szarej codzienności i poszukać czegoś więcej, czegoś, czego nie można zmierzyć, zważyć, ani kupić w sklepie. Kolor ten ubierają osoby zajmujące się własnym rozwojem i tajemniczą stroną istnienia...
  
oraz kolorowe kolce i komplecik z bransoletką:
 




wtorek

Kolczyki dla mamy

Przedstawiam wam dwa komplety, które zrobiłam specjalnie dla mojej mamy. Spodobały się nie tylko jej ale także kilku innym osobą, które koniecznie musiały je mieć



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...